Miesięczne archiwum: kwiecień 2009

O filmach – SMS-em

Zdaje się, żę w miesięczniku „Film” jest taka forma recenzji, SMS-owa. Tak więc:

Zack Snyder Watchmen: Bohaterowie w kostiumach próbują uratować świat przed bohaterami w kostiumach. Dla A. szczyt kiczu, dla mnie prawie 3 godziny czystej przyjemności.

Darren Arranofsky The Wrestler: Przegrany aktor gra przegranego zapaśnika. Smutne, turpistyczne i prawdziwe w tej całej teatralności.

Clint Eastwood Gran Torino: Żółty chłopak z naprzeciwka wjeżdża w dorosłe życie starym Gran Torino od starego człowieka, który nie lubi żółtych.

Woody Allen Vicky Cristina Barcelona: Kobiety namalowane promieniami światła (wakacyjnego światła) przechodzącego przez lampkę hiszpańskiego wina. Ładny i różnorodny to portret, a historia zgrabna.

Kar Wai Wong My Blueberry Nights: Lubię filmy drogi. Ten pozwala dodać do galerii typów kobiecych (utworzonej w Vicky Cristina…) następne okazy.

Wywiad z Krystną Jandą

A dlaczego pani mąż był taki strasznie dla pani ważny?
– To jest najdziwniejsze pytanie, jakie w ogóle usłyszałam w życiu. Bo był, bo się taki zdarzył. Właściwie wszystko miało sens tylko w tym naszym związku, to, co robiłam, co oboje robiliśmy, miało znaczenie przez ten związek. A potem miała być starość… Przez te 25 lat małżeństwa mówiłam: ty mi tylko jednej rzeczy nie zrób, nie umrzyj przede mną, bo co ja zrobię?! Zawsze mi się wydawało, że on ma obowiązek żyć dłużej. A ponieważ mi się wydawało, że on wszystko może i załatwi, i zawsze będzie w porządku, więc i w tej sprawie będzie w porządku.

W ostatnim Przekroju jest fajny wywiad. O miłości, umieraniu,  godzeniu się z losem i jedzeniu śniadania w piżamie. Warto przeczytać.