• Strona główna
  • Makler
  • Nauka
  • O autorze
  • To czytam
  • West Highland Way
Niebieski Pomarańczowy Zielony Różowy Purpurowy

Archiwa z Październik, 2007

Możesz użyć poniższej wyszukiwarki:

paź 28

Młodzież współczesna

Odkryłem dziś, że nie mogę znaleźć wspólnego języka ze współczesną młodzieżą (hehe, jakbym sam nie był przypadkowo jej przedstawicielem). Stałem z Ewą na przystanku tramwajowym, przy którym siedziało trzech miłośników bluz z kapturem i szerokich spodni. Po pewnym czasie jeden z nich podszedł i spytał się „czy mamy czas”. Odpowiedziałem (zgodnie z prawdą), że nie – niedługo miał przyjechać tramwaj, a zresztą nie wiedziałem, co niby mielibyśmy zrobić, gdybyśmy ten czas posiadali. Gość zrobił minę pt. „dostałem, ale takie jest życie, może kiedyś będę mógł oddać” i odszedł.

Dopiero Ewa uświadomiła mi, że chłopakowi chodziło prawdopodobnie o zegarek. Nie wpadł bym. Krzyknąłem oczywiście, że przepraszam, nie zrozumiałem i za siedem ósma i w ten sposób ocalone zostały przyjazne relacje między studentami i licealistami (lub gimnazjalistami – po wyglądzie ciężko rozróżnić).

paź 14

3 depresyjne piosenki o jesieni i jedna nie

Złota polska jesień. Na dworze zimno jak diabli, deszcz siąpi, wiatr wieje, pięknie jest! A ja lubię taką aurę, pod warunkiem, że siedzę już sobie wieczorem sam w pokoju, światło jest przyciemnione, w zasięgu ręki ciepła herbata i z głośników dobiega jakaś muzyka. Oczywiście, nie będzie to nic radosnego, o nie. Na taki klimat należy wyszukać jakieś beznadziejnie melancholijno-smutne kawałki. Co ciekawe, wiele z nich ma tematykę związaną z jesienią (choć w przypadku najlepszej – Świetlików – ten związek jest nieco naciągany). Oto moja prywatna lista „The best of autumn”.

Na pierwszym miejscu bez wątpienia umieszczam piosenkę Świetlików, pt. Pod wulkanem. Jest tu zawarta taka dawka dekadencji, że wystarczyłoby jej na obdarowanie kilku młodopolskich, zapijających się absyntem artystów, a jeszcze by zostało. Sam początek jest już cudowny:

Po zdjęciu czarnych okularów
Ten świat przerażający jest tym bardziej
Prawdziwy jest – właściwe barwy
Wpełzają we właściwe miejsca

Później mowa jest o śniegu, który spadnie i zakryje wszystko – możnaby to od biedy pod jesień podciągnąć (na dworze jest tak zimno, że śniegiem wcale bym się nie zdziwił).

Drugi utwór pochodzi z jesiennej płyty U2 – chodzi oczywiście o October. Jest to zresztą kawałek tytułowy, a więc właśnie October. Motywem przewodnim jest wspaniała solówka The Edge’a na pianinie. Motyw prosty, ale wystarczająco smutny, by utwór mógł trafić na tę listę. Zwieńczeniem jest krótki wyśpiewany przez Bono z pewnym bólem tekst o ogołoconych drzewach i upadłych królestwach.

Trzeci kawałek nazywa się po prostu Jesień. Swoiste mistrzostwo w dołowaniu (się) pokazał tu nie byle kto, bo sam Edward Stachura. Muzykę do tego cuda dorobiło Stare Dobre Małżeństwo i tak przy akompaniamencie skrzypiec i gitar i przesuwanych po strunach palców powstał krótki (jak zresztą wszystkie powyższe), lecz ładny utwór.

Ponieważ jednak życie nie jest aż tak straszne, na koniec piosenka pogodna (tak jak w przypadku U2 – o październiku). Tomek Budzyński nagrał kiedyś spokojną płytkę pt. Taniec szkieletów, która kończy się utworem również nazywającym się Jesień. Optymistyczna, wszak już nie umrzemy – zostaliśmy tam, gdzie śmierci już nie ma. Może więc i jesień nie będzie taka zła? Właśnie przez okno wpada do mojego pokoju jasne słoneczne światło.

paź 09

Widelec

Zdażyło mi się w życiu napisać już parę programów. Zwykle ważniejsze niż stukanie w klawisze jest tutaj stukanie się w głowę, by wymyśleć sposób, w jaki konkretny fragment otaczającej nas rzeczywistości przedstawić w jakimś miłym lub mniej miłym języku programowania. Zazwyczaj trzeba było ten fragment rzeczywistości rozłożyć na kilka elementarnych czynności, które po sobie występowały.

Programowanie strukturalne pozwoliło lepiej nieco te elementarne czynności przedstawić – najpierw można było napisać małe części – funkcje i procedury (np. „okno”, „drzwi”, „dach”), a potem z nich stworzyć większą całość – „dom”, np. każąc programowi stworzyć 4 okna i jeden dach. Nie trzeba było za każdym razem od nowa uczyć głupiego komputera, jak to okno ma wyglądać – wystarczyło zrobić to raz.

Kolejny krok – programowanie obiektowe – pozwala na jeszcze lepsze odwzorowanie rzeczywistości. Twórca takiego paradygmatu w programowaniu musiał być chyba zafascynowany platońską filozofią – ideami i przedmiotami je odzwierciedlającymi. Bo i w programowaniu obiektowym mamy idee (nazywane klasami) i przedmioty, które są namacalnymi tych idei przedstawieniami (nazywają się te przedmioty obiektami). Można więc stworzyć ideę – klasę okna, a później zrobić jedno okno drewniane, inne szklane, a wszystkie te obiekty są tego właśnie typu – okna.

Jednak prawdziwy przewrót kopernikański (w końcu w Toruniu) nastąpił, gdy poznałem funkcję fork. Funkcja ta nie jest bezpośrednio związana z paradygmatami o których wyżej, ale ma wielkie znaczenie, którego chyba sobie jeszcze do końca nie uświadomiłem. Otóż funkcja fork (z ang. widelec) sprawia, że program się rozwidla. Od momentu jej wywołania działają jednocześnie dwa programy, wykonujące te same instrukcje (jeden nazwany potomkiem, drugi rodzicem). No, może nie całkiem równocześnie, ale człowiek (ani program) i tak nie zauważy różnicy.

Każdy z tych dwóch programów jest w stanie sprawdzić, którą instancją jest, a nawet skomunikować się z tym drugim. Oczywiście byłem świadom istnienia takiej możliwości, a nawet tego, że jest dość często używana, ale co innego słyszeć, a co innego samemu użyć i zobaczyć, że to działa i jest dość proste. Już nie ciąg operacji następujących po sobie, ale dwa ciągi zdarzeń. Albo cztery. Albo 128. Wszytko naraz. W jednej chwili. Szok.

paź 08

Synchronizacja PDA z Thunderbirdem

Wpis dość mocno techniczny, ale może się kiedyś komuś przyda. Na swoim laptopie korzystam z Linuksa. Do poczty używam programu Thunderbird (dostępnego zresztą także i pod Windowsy). Mój PDA (o którym gdzieś tam niżej) – czyli SPV M3100 vel HTC TyTN posiada możliwość synchronizowania kalendarza i listy kontaktów z komputerem. Niestety obsługiwany jest jedynie Windows z programem ActiveSync i MS Outlookiem. Wczoraj udało mi się znaleźć sposób na synchronizację z Linuksem. Oto ta metoda:

  1. Rejestrujemy się w ScheduleWorld.
  2. Na PDA instalujemy program Funambol, zapewniający obsługę protokołu SyncML.
  3. Na PC instalujemy plugin do Thunderbirda, zapewniający obsługę protokołu SyncML. Ten podlinkowany obsługuje tylko ScheduleWorld ale ma jedną zaletę – działa. Inne pluginy (Funambol i tsync) niestety nie działały.
  4. Konfigurujemy soft na PDA i PC do korzystania z naszego konta założonego w punkcie 1.
  5. Synchronizujemy.

W ten sam sposób można zapewne synchronizować książki adresowe innych urządzeń, obsługujących SyncML (np. większość nowszych komórek). No i mamy dostęp do naszych danych przez WWW – na stronie ScheduleWorld.

Blog Newtona

Nazywam się Newton. Teraz będę kłamał.

  • Kategorie
    • arduino
    • emo
    • filmy
    • inne
    • książki
    • muzyka
    • nauka
    • podróże
    • technikalia
    • wiara
  • Archiwa
    • Styczeń 2012
    • Grudzień 2011
    • Wrzesień 2011
    • Sierpień 2011
    • Maj 2011
    • Marzec 2011
    • Luty 2011
    • Styczeń 2011
    • Grudzień 2010
    • Listopad 2010
    • Październik 2010
    • Sierpień 2010
    • Lipiec 2010
    • Maj 2010
    • Kwiecień 2010
    • Luty 2010
    • Grudzień 2009
    • Listopad 2009
    • Październik 2009
    • Wrzesień 2009
    • Sierpień 2009
    • Lipiec 2009
    • Czerwiec 2009
    • Maj 2009
    • Kwiecień 2009
    • Marzec 2009
    • Luty 2009
    • Styczeń 2009
    • Grudzień 2008
    • Listopad 2008
    • Październik 2008
    • Wrzesień 2008
    • Sierpień 2008
    • Lipiec 2008
    • Czerwiec 2008
    • Maj 2008
    • Kwiecień 2008
    • Marzec 2008
    • Luty 2008
    • Styczeń 2008
    • Grudzień 2007
    • Listopad 2007
    • Październik 2007
    • Wrzesień 2007
    • Sierpień 2007
    • Maj 2007
    • Kwiecień 2007
    • Marzec 2007
    • Luty 2007
  • Wyszukiwanie






  • Strona główna
  • Makler
  • Nauka
  • O autorze
  • To czytam
  • West Highland Way

© Copyright Blog Newtona. All rights reserved.
Designed by FTL Wordpress Themes brought to you by Smashing Magazine

Do góry!