<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Newtona &#187; inne</title>
	<atom:link href="http://newton.net.pl/category/bez-kategorii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://newton.net.pl</link>
	<description>Nazywam się Newton. Teraz będę kłamał.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 15 Feb 2012 13:37:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>iPadowy przegląd prasy</title>
		<link>http://newton.net.pl/2011/12/ipadowy-przeglad-prasy/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2011/12/ipadowy-przeglad-prasy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 12:44:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[technikalia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=612</guid>
		<description><![CDATA[Najczęściej używanymi przeze mnie (i przez A.) aplikacjami na iPadzie są elektroniczne wersje tygodników. W AppStorze jest ich parę, różnią się jakością wykonania i łatwością obsługi. Poniżej znajduje się próba oceny znalezionych magazynów. Przekrój Przed kupnem iPada czytywałem głównie Przekrój, podobały mi się dość długie artykuły i cyniczny ton przebijający ze stron krakowskiego tygodnika. Jedną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najczęściej używanymi przeze mnie (i przez A.) aplikacjami na iPadzie są elektroniczne wersje tygodników. W AppStorze jest ich parę, różnią się jakością wykonania i łatwością obsługi. Poniżej znajduje się próba oceny znalezionych magazynów.</p>
<p><strong><a href="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/przekroj.png"><img class="alignleft" style="border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid; margin: 3px;" title="Przekrój" src="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/przekroj.png" alt="" width="240" height="320" /></a><a href="http://itunes.apple.com/pl/app/przekroj/id414337804?mt=8">Przekrój</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Przed kupnem iPada czytywałem głównie Przekrój, podobały mi się dość długie artykuły i cyniczny ton przebijający ze stron krakowskiego tygodnika. Jedną z pierwszych zainstalowanych aplikacji był więc Przekrój w wersji elektronicznej. Po uruchomieniu programu pokazuje się teksturowany sześcian (!), na którego ścianach widnieją napisy: Przekrój, Serial Film, Raczkowski i inni, Twój Przekrój, itd. Kliknięcie w nazwę tygodnika otwiera stronę z nowymi artykułami, podzielonymi wg. działów &#8211; wygląda to całkiem nieźle, znacznie lepiej niż na <a href="http://www.przekroj.pl/index.php/pol/Start">stronie WWW</a> (choć układ jest podobny). Dostęp do treści artykułów jest płatny &#8211; płaci się za tydzień (0,79 euro) lub za rok (24,99 euro). Lista artykułów nie jest dokładnym odzwierciedleniem najnowszego numeru &#8211; przykładowo, jeśli nowy Przekrój jest dostępny w poniedziałek, to czasem już np. w środę pojawiają się pojedyncze artykuły z kolejnego numeru.<span id="more-612"></span></p>
<p>Ogromną wadą aplikacji jest brak możliwości usunięcia ściągniętych danych. Ponieważ do pamięci podręcznej trafiają nie tylko artykuły i zdjęcia, ale też filmy, aplikacja szybko się rozrasta i już po chwili potrafi zająć nawet 800 MB. Po kliknięciu w &#8222;Na skróty &#8211; W kiosku&#8221; można dostać się do listy numerów i ściągnąć dowolny z nich, ale:</p>
<p>a) również tutaj nie wiadomo, jak usunąć pobrany numer,<br />
b) sam proces ściągania jest awaryjny, brakuje paska postępu i możliwości wznowienia pobierania.</p>
<p>Te wady niestety zdyskwalifikowały Przekrój w moim prywatnym rankingu e-czasopism.</p>
<p><strong><a href="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/polityka.png"><img class="alignright" style="border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid; margin: 3px;" title="Polityka" src="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/polityka.png" alt="" width="240" height="320" /></a><a href="http://itunes.apple.com/us/app/polityka/id403482333?mt=8">Polityka</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Miejsce Przekroju zajęła natomiast Polityka. Tutaj jest nieco prościej &#8211; wchodzimy w aplikację, wyświetla się lista numerów i możemy kupić dowolny z nich &#8211; koszt takiej operacji to 0,79 euro. Sam magazyn wygląda na iPadzie bardzo ładnie, czytać można w pionie i w poziomie, układ strony i zdjęcia automatycznie się dostosowują. W każdym numerze 5 artykułów dostępnych jest w wersji audio &#8211; super sprawa, zwłaszcza do samochodu. Po usunięciu zakupionego numeru można go ponownie ściągnąć za darmo.</p>
<p style="text-align: justify;">Nowe wydanie Polityki pojawia się we wtorki, około 17, więc można się z nim zapoznać wcześniej (i taniej) niż w przypadku wersji papierowej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://itunes.apple.com/us/app/newsweek-pl/id392277213?mt=8">Newsweek</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Podobnie, jak ma to miejsce w przypadku Polityki, tutaj również możemy kupić najnowszy (lub trochę starszy) numer tygodnika za 0,79 euro. Newsweek wygląda porządnie, zwłaszcza dział &#8222;Peryskop&#8221; z kilkoma pełnoekranowymi zdjęciami. Dostępne są też wersje audio wybranych artykułów. Aplikacja ma dwie wady: działa jedynie tryb poziomy (&#8222;landscape&#8221;) i zdarzają się problemy ze stabilnością (zwłaszcza, jeśli brakuje połączenia sieciowego). Poza tym &#8211; jest OK. Nowy numer ukazuje się w niedzielę, około 20.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/newsweek.png"><img class="alignnone" style="border-width: 1px; border-color: black; border-style: solid; margin: 3px;" title="Newsweek" src="http://newton.net.pl/files/ipad-tygodniki/newsweek.png" alt="" width="320" height="240" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://itunes.apple.com/pl/app/tygodnik-wprost/id459708380?mt=8">Wprost</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">W przypadku magazynu Wprost twórcy aplikacji poszli nieco na łatwiznę. Treści artykułów nie są tu dostosowane do ekranu iPada &#8211; dostajemy po prostu zeskanowaną wersję danego numeru, którą możemy przeglądać, przybliżać i oddalać. W trybie pionowym (&#8222;portret&#8221;) na ekranie mieści się co prawda jedna strona, ale literki są odrobinę za małe, aby wygodnie czytać. Trzeba przybliżać i przewijać. Brakuje też wersji audio. Ale Wprost jest (póki co?) za darmo, więc i tak można spróbować. Nowy numer również ukazuje się w niedzielę wieczorem.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://itunes.apple.com/us/app/uwazamrze/id441738541?mt=8">Uważam Rze</a></strong></p>
<p style="text-align: justify;">Rzecz stosunkowo nowa (wersję elektroniczną odkryłem dopiero podczas pisania tego artykułu). Zrealizowana w sposób podobny do Wprost, więc nie ma nad czym się rozpisywać. Koszt numeru to 0,79 euro, choć świeży numer z 5 grudnia udało mi się ściągnąć za darmo &#8211; być może to prezent Mikołajkowy lub zachęta dla nowych użytkowników.</p>
<p style="text-align: justify;">Oprócz tego dostępne jest też kilka dzienników (<a href="http://itunes.apple.com/us/app/rzeczpospolita/id402718452?mt=8">Rzeczpospolita</a>, <a href="http://itunes.apple.com/us/app/parkiet/id477115835?mt=8">Parkiet</a>, <a href="http://itunes.apple.com/pl/app/dziennik-gazeta-prawna/id448275304?mt=8">Dziennik Gazeta Prawna</a>, <a href="http://itunes.apple.com/pl/app/super-express-hd/id450770337?mt=8">Super Express</a> i <a href="http://itunes.apple.com/pl/app/gazeta-wroclawska/id374495111?mt=8">gazety regionalne</a>) i miesięczników (<a href="http://itunes.apple.com/pl/app/wysokie-obcasy-extra-2/id406152884?mt=8">Wysokie Obcasy Extra</a>, <a href="http://itunes.apple.com/us/app/forbes-polska/id421862116?mt=8">Forbes</a>, <a href="http://itunes.apple.com/pl/app/brief/id413694021?mt=8">Brief</a>, <a href="http://itunes.apple.com/pl/app/znak/id459023080?mt=8">Znak</a>, <a href="http://itunes.apple.com/hn/app/hbr-pl/id445891167?mt=8">Harvard Business Review</a>). Ponadto w AppStore znajduje się aplikacja umożliwiająca dostęp do wielu magazynów na raz &#8211; <a href="http://itunes.apple.com/us/app/egazety-reader/id317439065?mt=8">eGazety Reader</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2011/12/ipadowy-przeglad-prasy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Limit 16 GB, dyski USB i Xbox 360</title>
		<link>http://newton.net.pl/2010/12/limit-16-gb-dyski-usb-i-xbox-360/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2010/12/limit-16-gb-dyski-usb-i-xbox-360/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Dec 2010 12:38:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=499</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z niezbędnych dodatków do konsoli Xbox 360 jest dysk twardy. Umożliwia on zapisywanie stanu gry, przechowywanie gier ściągniętych z Internetu i wersji demonstracyjnych. Dyski dedykowane Xboksowi są dość drogie, ale od wiosny tego roku istnieje możliwość wykorzystania pamięci USB &#8211; pendrive&#8217;ów i dysków USB. Niestety, istnieje pewne ograniczenie &#8211; na takim dysku można zapisać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jednym z niezbędnych dodatków do konsoli Xbox 360 jest dysk twardy. Umożliwia on zapisywanie stanu gry, przechowywanie gier ściągniętych z Internetu i wersji demonstracyjnych. Dyski dedykowane Xboksowi są dość drogie, ale od wiosny tego roku istnieje możliwość wykorzystania pamięci USB &#8211; pendrive&#8217;ów i dysków USB. Niestety, istnieje pewne ograniczenie &#8211; na takim dysku można zapisać maksymalnie 16 GB danych. A więc nawet jeśli posiadamy dysk wielkości 500 GB, Xbox będzie umiał zająć jedynie owe 16 GB. Gdzieś w Internecie przeczytałem, że można wówczas podzielić dysk na partycje, po 16 GB każda. Takie działanie jest jednak bezcelowe. Xbox 360 i tak zainicjalizuje dysk po swojemu, tworząc jedną wielką partycję a na niej folder Xbox360 o wielkości 16,5 GB. Co więc zrobić, aby wykorzystać większą część napędu?</p>
<p style="text-align: justify;">Sposób jest banalnie prosty. Dysk przystosowany do pracy z Xboksem podłączamy do komputera. W katalogu głównym siedzi wspomniany już folder <strong>Xbox360</strong>. Tworzymy jego kopie nazwane na przykład <strong>Xbox360-1</strong>, <strong>Xbox360-2</strong>, <strong>Xbox360-3</strong>, itd. Każdy z tych folderów możemy traktować jako oddzielny, 16 GB-owy wolumin. W jednym momencie możemy korzystać tylko z jednego folderu. Jeśli się już zapełni (na przykład zainstalujemy na nim Bioshocka 2 i Gears of War 2) i potrzebujemy więcej miejsca, podłączamy dysk do PC-ta i zmieniamy nazwę folderu <strong>Xbox360</strong> na przykład na <strong>Xbox360-Bioshock2-GOW2</strong>, a jeden z wcześniej utworzonych folderów przemianowujemy na <strong>Xbox360</strong>. Znowu mamy 16 GB wolnego miejsca! Jeśli po miesiącu chcemy znowu mieć dostęp do Bioshocka, podłączamy dysk do PC i zmieniamy nazwę odpowiedniego folderu na <strong>Xbox360</strong>.</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując &#8211; możemy utworzyć dowolną ilość kopii folderu <strong>Xbox360</strong> i żonglować nimi korzystając z PC-ta. Wystarczy pamiętać, że Xbox będzie korzystał zawsze z folderu nazwanego <strong>Xbox360</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2010/12/limit-16-gb-dyski-usb-i-xbox-360/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ku przestrodze &#8211; Orange Free i przedłużenie umowy</title>
		<link>http://newton.net.pl/2010/11/orange-free/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2010/11/orange-free/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2010 11:48:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=482</guid>
		<description><![CDATA[W lipcu skończyła mi się 2-letnia umowa z Orange. Już w kwietniu zadzwonił do mnie konsultant, proponując przedłużenie jej o kolejny rok. Zgodziłem się, bo w sumie jestem zadowolony z usług tej sieci. Od początku roku korzystam z pakietu Orange Free 39,5 &#8211; dają 2 GB za 40 zł, co mnie urządzało, pan z Orange [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W lipcu skończyła mi się 2-letnia umowa z Orange. Już w kwietniu zadzwonił do mnie konsultant, proponując przedłużenie jej o kolejny rok. Zgodziłem się, bo w sumie jestem zadowolony z usług tej sieci. Od początku roku korzystam z pakietu Orange Free 39,5 &#8211; dają 2 GB za 40 zł, co mnie urządzało, pan z Orange zaproponował mi Orange Free za pół ceny (z rozmowy zrozumiałem, że mam płacić 39,5 / 2 ~ 20 zł). Urządzało mnie to jeszcze bardziej.</p>
<p style="text-align: justify;">W sierpniu przyszło już zapłacić abonament w nowej wysokości (około 60 zł). Nieco się rozczarowałem dostając SMS-a o rachunku w wysokości nieco ponad 100 zł, ale stwierdziłem, że wakacje, dużo rozmów, nie ma się czym przejmować. Nie dostaję faktur papierowych, rachunek mogę sobie wygenerować w Orange Online, kasa natomiast jest automatycznie ściągana z mojego konta (polecenie zapłaty), tak więc cały proces płacenia dzieje się niejako za moimi plecami (co jest dość wygodne).</p>
<p style="text-align: justify;">W kolejnym miesiącu rachunek znowu wyniósł nieco ponad 100 zł &#8211; zrzuciłem to znowu na karb wakacji. Sytuacja powtórzyła się jednak w październiku. Próbowałem ściągnąć listę opłat z Orange Online, serwis niestety przechodził akurat jakąś modernizację. Gdy w listopadzie znowu widzę kwotę 104,50 zł (identyczna jak poprzednio) nieco się już zdenerwowałem. Na fakturze (którą udało mi się ściągnąć) widniała pozycja: usługi internetowe &#8211; 69,50 zł. Co się okazało?<span id="more-482"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Otóż okazało się, że w sierpniu włączono mi usługę Orange Free Standard za pół ceny (=30 zł) a oprócz tego Orange Free 39,5 pozostała włączona &#8211; płaciłem więc za obie. Oczywiście wina częściowo leży po mojej stronie &#8211; mogłem sprawdzić od razu, wyłączyć i nie byłoby żadnego problemu. Jednak mam też żal do Orange &#8211; konsultant podczas przedłużenia umowy nie wspomniał ani słowem, żebym pamiętał o wyłączeniu aktualnego pakietu internetowego. Oprócz tego te usługi na kontach włącza przecież jakiś żywy człowiek, który mógł chociażby wysłać SMS-a lub zadzwonić (z dzwonienie w sprawie przedłużenia umowy nie mają wszak problemu), że sytuacja jest taka i taka i czy na pewno o to mi chodziło.</p>
<p style="text-align: justify;">Dzwoniłem do BOK-u z prośbą o podanie praktycznego przykładu sytuacji, w której pożądane jest posiadanie dwóch identycznych usług &#8211; pani powiedziała, że jest to sytuacja osoby, której zależy na większym transferze. No i nie da się odmówić tu racji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc po części jest zły na siebie &#8211; rachunek listopadowy też muszę zapłacić, więc w ciągu tych 4 miesięcy przepłaciłem prawie 160 zł. Z drugiej strony zły jestem na Orange, a chyba najbardziej na konsultanta &#8211; który nie wspomniał o tym, że przedłużenie umowy wiąże się z dodaniem nowej usługi, a nie obniżeniem ceny aktualnej.</p>
<p style="text-align: justify;">Zdobyłem jednak bezcenne doświadczenie, a może dzięki temu tekstowi któryś z Szanownych Czytelników uniknie podobnych kłopotów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2010/11/orange-free/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tauron, Dom Maklerski PKO BP i Linux</title>
		<link>http://newton.net.pl/2010/07/tauron-dom-maklerski-pko-bp-i-linux/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2010/07/tauron-dom-maklerski-pko-bp-i-linux/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 08:22:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=427</guid>
		<description><![CDATA[Polska jest wyprzedawana. I bardzo dobrze. Podczas jednej z ostatniej wyprzedaży &#8211; chodzi konkretnie o wejście na giełdę spółki PZU &#8211; chętni do kupna akcji naszego największego ubezpieczyciela zarobili na nich w pierwszym dniu kilkanaście procent. Słysząc w radiu entuzjastyczne relacje z giełdy pomyślałem, że może warto spróbować szczęścia przy kolejnej prywatyzacji. Okazja pojawiła się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska jest wyprzedawana. I bardzo dobrze. Podczas jednej z ostatniej wyprzedaży &#8211; chodzi konkretnie o wejście na giełdę spółki PZU &#8211; chętni do kupna akcji naszego największego ubezpieczyciela zarobili na nich w pierwszym dniu kilkanaście procent. Słysząc w radiu entuzjastyczne relacje z giełdy pomyślałem, że może warto spróbować szczęścia przy kolejnej prywatyzacji. Okazja pojawiła się niebawem &#8211; prywatyzował się Tauron. Nie słyszałem wcześniej o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tauron_Polska_Energia">Tauronie</a>, okazało się jednakże, że jest to drugie co do wielkości przedsiębiorstwo energetyczne w Polsce, składające się z prawie setki firm.</p>
<p>Aby wykupić akcje Tauronu musiałem założyć konto inwestycyjne. Ponieważ posiadam rachunek w Inteligo pomyślałem, że warto związać się z Domem Maklerskim PKO BP. Założenie konta inwestycyjnego zajęło około 30 minut, dostałem namiary na stronę, login i hasło. Jednak próba zalogowania się z mojego domowego Linuksa zakończyła się porażką. Okazało się, że aplikacja <a href="http://www.asseco.pl/produkt,45,epromak,browse,4,3">Epromak</a> (której używa PKO BP) działa <strong>jedynie</strong> pod Windowsem i przeglądarką Internet Explorer &#8211; gdyż używa (dość już przestarzałej) technologii ActiveX, niedostępnej dla innych przeglądarek i systemów.</p>
<p>Oznacza to, że użytkownicy Linuksa a także Maców nie mogą korzystać z oferty DM PKO BP. Oczywiście, zawsze można sobie jakoś poradzić &#8211; ja uruchamiam Windowsa XP za pomocą programu <a href="http://www.virtualbox.org/">VirtualBox</a>. Nie jest to jednak wygodne.</p>
<p>Aby przynajmniej mieć możliwość obserwowania na bieżąco kursu wybranych spółek napisałem sobie <a href="http://github.com/trekawek/RPromak/blob/master/ticker.rb">aplikację w Rubym</a>, która potrafi ściągać aktualne kursy ze strony Epromaka i wyświetla je w małym okienku. Idąc za ciosem, wykorzystywane tam <a href="http://github.com/trekawek/RPromak">biblioteki</a> dają również możliwość sprzedaży i kupna akcji &#8211; brakuje im jednak interfejsu graficznego. Można jednak pomyśleć o stworzeniu jakiegoś systemu automatycznych inwestycji lub napisaniu aplikacji klienta dla Linuksa/Maca. Może kiedyś.</p>
<p><img class="alignnone" title="Ticker" src="http://newton.net.pl/files/ticker.png" alt="" width="482" height="41" /></p>
<p>A Epromaka używają jeszcze następujące domy maklerskie:</p>
<ul>
<li>DM Banku Handlowego SA,</li>
<li>Beskidzki Dom Maklerski SA,</li>
<li>Dom Inwestycyjny BRE SA,</li>
<li>DM Millenium SA.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2010/07/tauron-dom-maklerski-pko-bp-i-linux/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdjęcia z Rzymu</title>
		<link>http://newton.net.pl/2010/04/zdjecia-z-rzymu/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2010/04/zdjecia-z-rzymu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Apr 2010 17:04:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=417</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wróciliśmy z A. z Rzymu. Chciałem napisać o Rzymie starożytnym i barokowym, o rzymianach, o tym, że najlepiej jeść na Zatybrzu. Chciałem też przytoczyć zabawną anegdotkę o tym, jak pierwszej nocy jeździliśmy od hotelu do hotelu. Nie mam jednak weny. Dlatego zapraszam po prostu do obejrzenia zdjęć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj wróciliśmy z A. z Rzymu. Chciałem napisać o Rzymie starożytnym i barokowym, o rzymianach, o tym, że najlepiej jeść na Zatybrzu. Chciałem też przytoczyć zabawną anegdotkę o tym, jak pierwszej nocy jeździliśmy od hotelu do hotelu. Nie mam jednak weny. Dlatego zapraszam po prostu do obejrzenia <a href="http://picasaweb.google.pl/trekawek/Rzym2010?feat=directlink">zdjęć</a>.</p>
<p><a href="http://picasaweb.google.pl/trekawek/Rzym2010"><img class="alignnone" title="Koloseum" src="http://lh3.ggpht.com/_3pvp1mrk5Ak/S9oDDjAGN2I/AAAAAAAAB0s/2fllc_5KJuU/s720/IMG_8150.JPG" alt="" width="432" height="288" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2010/04/zdjecia-z-rzymu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ready-made</title>
		<link>http://newton.net.pl/2009/06/ready-made/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2009/06/ready-made/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jun 2009 18:08:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=305</guid>
		<description><![CDATA[Marcel Duchamp wprowadził do sztuki XX wieku pojęcie ready-made. Pojęcie to odnosi się do przedmiotów codziennego użytku, które &#8211; nazwane sztuką &#8211; stają się nią. Sztandarowym przykładem jest pisuar, postawiony przez Duchampa w galerii z podpisem Fontanna. Ruch Fluxus przejął od Duchampa tę ideę: Ejże, filiżanka do kawy może być piękniejsza od zmyślnych figurek. Morderstwo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marcel_Duchamp">Marcel Duchamp</a> wprowadził do sztuki XX wieku pojęcie ready-made. Pojęcie to odnosi się do przedmiotów codziennego użytku, które &#8211; nazwane sztuką &#8211; stają się nią. Sztandarowym przykładem jest pisuar, postawiony przez Duchampa w galerii z podpisem <em>Fontanna</em>.</p>
<p>Ruch <a href="http://www.fluxus.org/">Fluxus</a> przejął od Duchampa tę ideę:</p>
<blockquote><p>Ejże, filiżanka do kawy może być piękniejsza od zmyślnych figurek. Morderstwo rankiem może być bardziej dramatyczne od dramatu Pana Wielka Wyobraźnia. Clupanie mojej stopy w moim mokrym bucie może być znacznie piękniejszym dźwiękiem od wymyślonej muzyki organowej.</p></blockquote>
<p>I czemu to wszystko piszę? Bo dawno nie widziałem przedmiotu tak pięknego, jak palnik <a href="http://cascadedesigns.com/msr/stoves/fast-and-light-stoves/pocketrocket/product">Pocket Rocket</a> firmy <a href="http://cascadedesigns.com/MSR">MSR</a>.</p>
<p><a href="http://newton.net.pl/files/pocketrocket.jpg"><img class="alignnone" title="Palnik" src="http://newton.net.pl/files/pocketrocket.jpg" alt="" width="527" height="336" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2009/06/ready-made/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Saper &#8211; rozstrzygnięcie</title>
		<link>http://newton.net.pl/2009/06/saper-rozstrzygniecie/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2009/06/saper-rozstrzygniecie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 09:44:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=291</guid>
		<description><![CDATA[Najszybszym saperem okazał się gracz o dźwięcznym nicku gnojownik ze świetnym wynikiem 1:17. Gratuluję i proszę o kontakt w celu uzyskania nagrody &#8211; wywiadu opublikowanego na niniejszym blogu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najszybszym saperem okazał się gracz o dźwięcznym nicku <em>gnojownik</em> ze świetnym wynikiem <strong>1:17</strong>. Gratuluję i proszę o <a href="mailto:newton@martel.pl">kontakt</a> w celu uzyskania nagrody &#8211; wywiadu opublikowanego na niniejszym blogu <img src='http://newton.net.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2009/06/saper-rozstrzygniecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wywiad z Krystną Jandą</title>
		<link>http://newton.net.pl/2009/04/wywiad-z-krystna-janda/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2009/04/wywiad-z-krystna-janda/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Apr 2009 15:21:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>
		<category><![CDATA[wiara]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=239</guid>
		<description><![CDATA[A dlaczego pani mąż był taki strasznie dla pani ważny? – To jest najdziwniejsze pytanie, jakie w ogóle usłyszałam w życiu. Bo był, bo się taki zdarzył. Właściwie wszystko miało sens tylko w tym naszym związku, to, co robiłam, co oboje robiliśmy, miało znaczenie przez ten związek. A potem miała być starość&#8230; Przez te 25 lat małżeństwa mówiłam: ty mi tylko jednej rzeczy nie zrób, nie umrzyj [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p><strong>A dlaczego pani mąż był taki strasznie dla pani ważny?</strong><br />
– To jest najdziwniejsze pytanie, jakie w ogóle usłyszałam w życiu. Bo był, bo się taki zdarzył. Właściwie wszystko miało sens tylko w tym naszym związku, to, co robiłam, co oboje robiliśmy, miało znaczenie przez ten związek. A potem miała być starość&#8230; Przez te 25 lat małżeństwa mówiłam: ty mi tylko jednej rzeczy nie zrób, nie umrzyj przede mną, bo co ja zrobię?! Zawsze mi się wydawało, że on ma obowiązek żyć dłużej. A ponieważ mi się wydawało, że on wszystko może i załatwi, i zawsze będzie w porządku, więc i w tej sprawie będzie w porządku.</p></blockquote>
<p>W ostatnim Przekroju jest fajny wywiad. O miłości, umieraniu,  godzeniu się z losem i jedzeniu śniadania w piżamie. Warto <a href="http://www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,4402,0.html">przeczytać</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2009/04/wywiad-z-krystna-janda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>USS Indianapolis CA-35</title>
		<link>http://newton.net.pl/2009/02/uss-indianapolis-ca-35/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2009/02/uss-indianapolis-ca-35/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Feb 2009 22:01:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=215</guid>
		<description><![CDATA[Wyobraźcie sobie taką sytuację. Koniec II wojny światowej, krążownik amerykańskiej marynarki ma supertajną misję &#8211; przetransportować ładunek, potrzebny do stworzenia bomb atomowych, które zakończą wojnę. Ponieważ trzeba to zrobić jak najszybciej, nie towarzyszy mu konwój innych statków. Jego misja kończy się powodzeniem &#8211; ładunek zostaje dostarczony, można bezpiecznie przepłynąć do bazy na Filipinach. Nie wiadomo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://newton.net.pl/files/indianapolis.jpg"><img class="alignleft" style="margin: 3px;" title="USS Indianapolis" src="http://newton.net.pl/files/indianapolis.jpg" alt="" width="300" height="201" /></a>Wyobraźcie sobie taką sytuację. Koniec II wojny światowej, krążownik amerykańskiej marynarki ma supertajną misję &#8211; przetransportować ładunek, potrzebny do stworzenia bomb atomowych, które zakończą wojnę.</p>
<p>Ponieważ trzeba to zrobić jak najszybciej, nie towarzyszy mu konwój innych statków. Jego misja kończy się powodzeniem &#8211; ładunek zostaje dostarczony, można bezpiecznie przepłynąć do bazy na Filipinach. Nie wiadomo dlaczego &#8211; ale także bez eskorty.<span id="more-215"></span></p>
<p>Jednak w drodze powrotnej statek ma mniej szczęścia (jak się później okazuje, szczęście opuściło go całkowicie). Japoński okręt podwodny torpeduje amerykańską jednostkę i zatapia ją. Z załogi liczącej niecałe 1200 osób podczas ataku ginie około 300. Reszta znalazła się w wodzie &#8211; jest środek nocy. Nad ranem pojawiają się rekiny, które w ciągu 5 dni do przybycia pomocy pożerają niemal 600 osób. Ratunek nadszedł tak późno, gdyż w wyniku bałaganu w administracji nikt nie zauważył (!), że krążownik powinien już przypłynąć do portu, a nie przypłynął.</p>
<p>Oczywiście, należało znaleźć winnego. Przed sądem stanął dowódca USS Indianapolis, któremu zarzucono, że gdyby płynął zygzakiem, uniknąłby torped (!). Został skazany, w rezultacie popełnił samobójstwo. Dopiero w 2000 roku władze USA oczyściły McVaya z zarzutów.</p>
<p>Wiem &#8211; historia jest dziwna, patetyczna i przesadzona. Gdybym przeczytał ją w książce, uznałbym, że autor przedobrzył z nagromadzeniem sensacyjnych elementów (bomby atomowe, tajna misja, torpedowanie, rekiny, opieszałość administracji, tragedia dowódcy). Dopiero fakt, że <a href="http://www.ussindianapolis.org/">nie jest</a> to historia wymyślona&#8230; Nigdy nie myślałem, że wstrząśnie mną <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/USS_Indianapolis_(CA-35)">artykuł na Wikipedii</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2009/02/uss-indianapolis-ca-35/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pepsi</title>
		<link>http://newton.net.pl/2009/01/pepsi/</link>
		<comments>http://newton.net.pl/2009/01/pepsi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 22:58:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Newton</dc:creator>
				<category><![CDATA[inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://newton.net.pl/?p=186</guid>
		<description><![CDATA[Pepsi jest dobra. Szklanka lub dwie rano lub po powrocie do domu, albo przy oglądaniu fajnego odcinka House MD to jedna z przyjemności, której nie sposób sobie odmówić. Niestety, wokół Pepsi narosło wiele kłamstw, propagowanych przez ludzi, którzy &#8211; niczym psy ogrodnika &#8211; chcą odebrać przyjemność picia tego ciemnego napoju. Oto najpopularniejsze kłamstwa na temat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 3px;" title="Pepsi" src="http://newton.net.pl/files/pepsi.jpg" alt="" width="162" height="162" />Pepsi jest dobra. Szklanka lub dwie rano lub po powrocie do domu, albo przy oglądaniu fajnego odcinka <em>House MD</em> to jedna z przyjemności, której nie sposób sobie odmówić. Niestety, wokół Pepsi narosło wiele kłamstw, propagowanych przez ludzi, którzy &#8211; niczym psy ogrodnika &#8211; chcą odebrać przyjemność picia tego ciemnego napoju. Oto najpopularniejsze kłamstwa na temat Pepsi i moje o nich opinie.</p>
<p><span id="more-186"></span><strong>1. Pepsi jest niezdrowa.</strong></p>
<p>Błąd. Pepsi jest zdrowsza niż woda. W historii jest więcej udokumentowanych przypadków zabicia przez wodę niż przez Pepsi. W Pepsi nikt nie utonął. Pepsi nikt nie <a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Wypil-za-duzo-wody-i-umarl,wid,9619313,wiadomosc.html?ticaid=17488&amp;_ticrsn=3">zapił się na śmierć</a>. Pepsi nikomu nie zalała domu. Na miejscu rządzących zakazałbym używania wody lub wyparował ją z oceanów &#8211; oczywiście gdyby nie fakt, że woda jest potrzebna do produkcji Pepsi. W każdym razie, jest to jej jedyne pożyteczne zastosowanie.</p>
<p><strong>2. Pepsi nadaje się tylko do czyszczenia rur.</strong></p>
<p>Ale nie tylko. Pepsi ma wiele różnych zastosowań. To, że świetnie przeczyszcza zatkaną rurę od umywalki jest jej dodatkową zaletą, nie zaś przyczyną, dla której nie należałoby jej pić. Wyżej wspomnianym <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Woda">związkiem tlenu i wodoru</a> pierze się ubrania, biedne <a href="http://www.sklepplastyczny.pl/klej-51003/">króliki</a> mogą służyć do produkcji kleju, zaś obrazy można oczyszczać nawet ludzką śliną (!), tak zwaną metodą enzymatyczną. To naturalne, że znajdujemy nowe zastosowania dla dobrze znanych substancji, jednak nikomu nie przyjdzie do głowy, by z wymienionych przeze mnie powodów przestać korzystać z wody (szkodliwej, dodajmy), jeść pasztet z królików czy wysuszać sobie jamę ustną. Czemu więc nie pić Pepsi? Warto zwrócić uwagę, że jest ona również używana do bardziej <em>szlachetnych</em> zastosowań &#8211; mianowicie przy leczeniu, np. grypy żołądkowej.</p>
<p><strong>3. Pepsi to to samo co Coca-Cola.</strong></p>
<p>Kłamstwo. Aby udowodnić to raz na zawsze, Pepsi Co. przeprowadziła w 1975 roku <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Pepsi_Challenge">eksperyment</a>. W centrach handlowych, sklepach i innym miejscach ustawiła stoiska z parami kubków. W jednym z kubków była Pepsi, w drugim &#8211; Cola. Firma zachęcała przechodniów i klientów, by wskazywali napój, który bardziej im smakuje. Nie trzeba chyba dodawać, że Pepsi wygrywała?</p>
<p><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/EMo6o0BtFG8&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/EMo6o0BtFG8&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Pijmy więc Pepsi &#8211; na zdrowie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://newton.net.pl/2009/01/pepsi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

